Spróbuję zadać kilka pytań i może na nie odpowiedzieć. Może mi się uda.

Niektórzy zadają sobie pytanie, po co tu żyją na Ziemi czy kim są ? Dlaczego chorują bądź są  stosunkowo zdrowymi. Czemu z losem jest tak różnie? Dlaczego niektórzy przeklinają swój los, mówiąc na przykład, że „starość nie udała się Panu Bogu”?

 

Jeśli by zadać komuś pytanie: Kim jesteś ? Często słychać brak odpowiedzi lub: „Jestem człowiekiem”. W takim razie: Kim jest człowiek ? Tutaj jest jeszcze mniej odpowiedzi.

 

„Człowiek to istota kosmiczna zawierająca kosmos, należy do kosmosu i podlega prawom kosmicznym.”

                                                                                                                Grzegorz Tęgos

 

Istota kosmiczna, czyli człowiek, z czego się składa ? Z jakich elementów ?

Człowiek składa się z pięciu elementów. Dokładnie z tylu, ile ma palców u jednej kończyny, czyli:

Ducha, Duszy, Umysłu, Ego i Ciała Cielesnofizycznego.

Wyobraźmy sobie sytuację, że przed chwilą mieliśmy człowieka, który żył, poruszał się, mówił itp. Teraz tenże człowiek umarł. Mówi się – nie żyje, ale nie uległ wypadkowi czy innemu mechanicznemu uszkodzeniu. Co się stało? Przecież ma nogi, ręce, tułów, głowę. Czego jemu brakuje? Na pierwszy ogląd jest cały. Niektórzy mówią „wyzionął Ducha”. A może ci mają rację? Brakuje jemu życia. A co to jest życie ?  A może Duch jest życiem ?

Z takiej pierwszej i prostej obserwacji wynika, że człowiek nie jest tylko fizyczny. Następnym dowodem na to są nasze myśli. Nie widzimy ich, a są. Myśli też nie są fizyczne, czyli człowiek nie jest tylko fizyczny. Myśli są czterowymiarowe i należą do sfery mentalnej. Nasze uczucia, odczucia, emocje, sny też nie są fizyczne. Sporo tej niefizyczności w człowieku. Tak człowiek jest bardziej złożony niż na pierwszy ogląd widzimy.

Wszystkie te składnie człowieka, takie jak ciało fizyczne, myśli, uczucia są zapewne jakimś rodzajem energii. Istnieje też prawo zachowania energii, czyli zamiany jednej formy energii w drugą. Człowiek aby funkcjonować musi też mieć jakieś programy, które mówią, jak mamy funkcjonować, a program to przecież informacja.

Człowiek zatem przede wszystkim jest energetyczny, a można też doprecyzować energetycznoinformacyjny.

 DUCH

Duch  jest wszechwieczny i wszechobecny, stanowi jedność w całości. Duch ogólnie jest wszechprawem, prawem wszystkiego i wszystkich. Jest prawem kosmicznym, czyli prawem boskim.

W Duchu zawarte jest wszystko, co jest tylko możliwe. Duch jest jednością i jest niepodzielny.

Wszystko co jest, jest zawarte w Duchu. Duch to płynąca i wibrująca energia z różnymi wysokimi częstotliwościami. Wysokie wibracje, czyli formy życia nie są widzialne dla przeciętnego człowieka żyjącego tu na Ziemi. Niskie wibracje zagęszczają się i przyjmują postać fizyczną trójwymiarową, czyli widzialną. Można to trochę przyrównać do śmigła samolotu. Jak jest w stanie spoczynku, to widzimy śmigło, a jak pracuje, czyli obraca się z pewną wysoką częstotliwością, to zanika jako jeden stały obraz z naszego widzenia. To tak dla lepszego zrozumienia. Pewnie już niektórzy zauważyli, że człowiek jest w jakiejś części ciałem cielesnofizycznym, czyli przybrał też formę fizyczną. Wniosek nasuwa się sam – fizyczna część człowieka jest z niskich wibracji, czyli częstotliwości.

Mówi się, że jesteśmy braćmi. Skoro Duch stanowi całość, to jesteśmy braćmi i siostrami duchowymi. Dotyczy ta jedność wszystkiego pozostałego. Tak co uczynisz innemu, uczyniłeś sobie. Duch też jest sednem Duszy i płynie przez nią, i mieszka w niej. Jest naszym oddechem.               DUCH to MIŁOŚĆ i WOLNOŚĆ.

 

DUSZA

Dusza jest wszechwieczna, ale nie wszechobecna. Duszę posiada człowiek. Jest wydzielona z Ducha jako indywiduum. Tak zbiór Dusz jest podzbiorem Ducha. Duszą obciążoną węzłami karmicznymi zarządzają gwiazdy wedle prawa grawitacji czy inaczej zwanego – komunikacji. Duszami czystymi bezpośrednio kieruje Duch, czyli Wszechobecny i Wszechwieczny BÓG.

Tak można nieraz usłyszeć:  „Typ spod ciemnej Gwiazdy”. Można tak rzec o większości, ponieważ Dusze, zstępując tu na Ziemię, i się wcielając, przechodzą między innymi drogę oczyszczenia i powrotu do Ducha, czyli Boga. To też jest jedno z odwiecznych praw kosmicznych rządzących tym Światem.

Dusza nie zasilana energią Ducha opuszcza ciało fizyczne. Mała ilość Ducha wpływającego do Duszy to choroby i mało ciekawy los człowieka. Odpowiednia ilość energii Ducha w Duszy to dobre zdrowie, ładnie wyglądające ciało, a i uśmiechy losu takiemu człowiekowi często się zdarzają. Jaka Dusza takie i ciało cielesnofizyczne. Ciało fizyczne człowieka jest odzwierciedleniem fizycznym duszy – prawie zawsze. Tak jaka Dusza, takie ciało fizyczne, a co zawiera Dusza, to takie zdrowie i taki los człowieka tu na Ziemi. Jak Dusza harmonijna to i ciało fizyczne harmonijne. Jak Dusza oczyszczona to i ciało fizyczne ładny ma wygląd, a i przyjemny zapach można poczuć. Jeżeli od człowieka czuć woń mało przyjemną, to świadczy to o tym, że przy takiej Duszy, czyli człowieku energoinformacyjnym, są destrukcyjne byty energoinformacyjne. Te destrukcyjne byty czy niebyty zamieszkują ciało astralne człowieka, które znajduje się pomiędzy Duszą a systemem nerwowym ciała fizycznego, który to system dalej przenika całe ciało człowieka. Lub inaczej, te niebyty są podpięte do kokonu polaryzacji duchowej. Życie człowieka jako całości zgodnie z prawami kosmicznymi stopniowo powoduje rozwiązywanie więzów karmicznych, tym samym odpadanie destrukcyjnych bytów podłączonych do Duszy, a co za tym idzie poprawę zdrowia i losu człowieka. Duszę można porównać do komputera, w którym jest zawarte wszystko o człowieku, również o jego wcześniejszych wcieleniach, czyli życiach tu na Ziemi. Ten komputer jest podłączony oczywiście do systemu kosmicznego. Dusza tu na Ziemi wciela się w ciało cielesnofizyczne i żyje w nim. To Dusza wybiera ciało cielesnofizyczne i kształtuje je. A co kształtuje Duszę docześnie?

Dusza zanieczyszczona to dusza inaczej mówiąc zarobaczywiona i zaflegmiona, co przejawia się zarobaczywieniem i zaflegmieniem fizycznego ciała. Odpluwanie wydzielin może świadczyć o procesie odflegmiania Duszy,  gdy człowiek żyje zgodnie z prawami kosmicznymi. Zabrudzone Dusze obciążone są destrukcyjnymi bytami energoinformacyjnymi. Niektórzy te byty nazywają niebytami o silnych negatywnych mocach jako: niebyty futerkowate, niebyty futerkowate wilkołowate, a najbardziej jadowitą formą są niebyty wilkołakowate, które to mogą doprowadzić do obłędu. Przy obciążeniu niebytami wilkołakowatymi jedyną z form pozbycia się tego niebytu jest egzorcyzm lub zabiegi kosmoenergetyczne doświadczonego kosmoenergoterapeuty. Niebyty zazwyczaj są pozostałymi energiami lub duszami byłych ludzi, które żyły daleko niezgodnie z prawami kosmicznymi.

Przy duszach – ludziach stosunkowo czystych można zauważyć śnieżne byty o obłych kształtach zwane bałwankowatymi. Byty bałwankowate są to byty przyjazne człowiekowi. Im bardziej czysta Dusza, tym bliżej z podpowiedziami pozytywnymi przez byt bałwankowaty dla człowieka. Za pomocą takich podpowiedzi łatwiej jest realizować własne plany życiowe w dla nas pozytywny sposób. Taki byt śnieżno bałwankowaty często jest nazywany opiekunem duchowym. Jak blisko nas jest byt bałwankowaty, a jak blisko niebyt destrukcyjny, zależy od czystości Duszy i jej obciążeń w myśl prawa kosmicznego: „Podobne przyciąga podobne a niepodobne odpycha niepodobne” Dla niebytów energia człowieka stanowi pożywkę energetyczną. Stąd też brak sił witalnych, czyli sił motoryczno życiowych. Za podpowiedziami niebytów podłączonych do naszych umysłów wybuchamy destrukcyjnymi emocjami czy dokonywaniem destrukcyjnych dla nas samych decyzji, co odpowiednio z prawem kosmicznych kształtuje nasze zdrowie i los. W ekstremalnych okolicznościach te destrukcyjne niebyty wilkołakowate mogą doprowadzić do wydarcia Duszy z ciała cielesnofizycznego.

Wydatnie zabrudzają duszę przekleństwa z obecnego czy przeszłego życia. Dotyczy to również i przekleństw pokoleniowych. Do zanieczyszczeń dochodzi również przez różne programy destrukcyjne, co zazwyczaj objawia się w ciele fizycznym jako choroba czy upodlenie od losu.

 

 

CIAŁO CIELESNOFIZYCZNE

Ciało cielesnofizyczne jest to ta część człowieka, którą widzimy. Składa się z wody z około 76 % i minerałów, które można spotkać tu na Ziemi. Ciało cielesnofizyczne człowieka należy do Ziemi.

Ciało to wzrosło tu na Ziemi z wody i minerałów pod różną postacią dostarczanych do przewodu pokarmowego. Pokarmy winny być tak urozmaicone, aby następowała optymalna rewitalizacja ciała cielesnofizycznego.

W okolicy poniżej pępka znajduje się drugi energetyczny mózg człowieka, czyli tzw. Hara. Poprzez czakry od czakry podstawy do czakry korony wpływa energia kosmiczna w postaci wirów, która wydatnie przyczynia się do przemieszczania i trawienia pokarmów w przewodzie pokarmowym. Hara przetwarza dostarczany pokarm na energię, która między innymi pozwala poruszać się ciału fizycznemu. Skoro ciało fizyczne się porusza, a w tym ciele mieszka Dusza, to ciało cielesofizyczne jest pojazdem dla Duszy. Tak warto o ten pojazd dbać, ale warto pamiętać, aby nie przywiązywać się do ciała fizycznego, ponieważ w ten sposób również powstają węzły karmiczne, które będzie trzeba rozwiązać przez życie z prawami kosmicznymi, czyli boskim. Ciało fizyczne zostawiamy tu na Ziemi po tzw. śmierci, ale tylko fizycznej. Większość z nas słyszała słowa „Z prochu powstałeś, w proch się obrócisz”.  Właściwiej winno brzmieć:  „Z Ziemi powstałeś w Ziemię się obrócisz”.  Przecież po tzw. śmierci fizycznej pojazd duszy pozostawiamy na Ziemi i Ziemia je pochłania, czyli z powrotem rozsypuje się na wodę i minerały (lub inną formę energii), które trafiają do Ziemi i znów są gotowe w postaci wody i minerałów do tworzenia nowego, np. ciała cielesnofizcznego.

Dwoma podstawowymi układami bardzo ważnymi dla nas są układ krwionośny i układ nerwowy. Układ nerwowy jest ostatnim, a zarazem pierwszym fizycznym elementem łączącym ciało fizyczne z Duszą. Stąd często słyszane powiedzenie „To czy to jest na tle nerwowym”. Każda akcja czy reakcja pomiędzy Duszą a ciałem fizycznym jest przeprowadzana za pomocą układu nerwowego. Tak układ nerwowy jest w wiecznym sprzężeniu zwrotnym. Tak zapewne stało się bardziej zrozumiałym powyższe powiedzenie, a przynajmniej mam taką nadzieję. Natomiast układ krwionośny to dostarczanie do komórek pożywienia, tlenu do organów człowieka jak i odprowadzanie toksyn z organów do układów wydzielniczych. Sama prawidłowa korelacja układu nerwowego i krwionośnego ma bardzo ważne znaczenie dla tworzenia życiodajnej energii tzw. sefirotów, które są zasadniczym składem tzw. Drzewa Życia.

Ważnym dla ciała fizycznego również jest –  jaki pokarm do niego dostarczamy, a i woda ma też zasadniczy wpływ, a nawet i ta, w której się kąpiemy. W czasie kąpieli organizm potrafi ponad litr wody wchłonąć. Jak wiemy woda jest programowalna, a co to oznacza ? Zapewne się większość domyśla. Gdzieś w głębi w ciele fizycznym jest czuć nasze ego.

 

EGO

Ego to coś wewnątrz nas, co pozwala nam mówić – to ja. Pozwala również na stwarzanie sformułowań – „to jest moje” czy „tego ja jestem właścicielem” lub „to jest moje ciało” itd. To proste – niczego tu i teraz nie posiadamy w myśl praw kosmicznych. To tu i teraz należy do Matki Ziemi. Ego bardzo skutecznie pomaga w stwarzaniu węzłów karmicznych, które i tak prędzej czy później w tym czy następnych życiach ziemskich rozwiązać zgodnie z prawem kosmicznym będzie trzeba. Czym większe ego, tym silniej zabrudza naszą Duszę, przez co energia duchowa, czyli Duch nie może właściwie wypełniać wcielonej Duszy, a Duch stanowi jej sedno. Płynie i mieszka w niej. Nie jest niczym złym, jeśli coś posiadamy. Pytanie – w jakim celu to gromadzimy, z jaką intencją i czy się do tego przywiązujemy, czyli czy stwarzamy węzły karmiczne, które są obciążeniem dla Duszy. Węzły karmiczne wytwarzamy, jeśli stwarzamy z kimś jakieś sytuacje konfliktowe „bo ja..” czy czynimy coś z interesownością dla siebie albo coś uznajemy za swoją własność. Człowiek nie jest i nigdy nie był żadnym właścicielem czegokolwiek. Co najwyżej człowiek tu na Ziemi ma coś przekazane dla gospodarowania i właściwej opieki. To tylko kwestia rozumienia. Jak człowiek może być właścicielem czegokolwiek tu na Ziemi, jak nawet ciało cielesnofizyczne należy do Matki Ziemi. Tak przywiązywanie się do czegoś czy kogoś jest  co najmniej bezzasadne. Jak człowiek będzie o powierzone mienie czy osoby z otoczenia i samego siebie właściwie i bezinteresownie dbał, bez oczekiwania chwały i pochlebstw, to nie wytworzy węzłów karmicznych a gdy zrezygnuje ze swego ego, to nawet w myśl prawa kosmicznego dokona się rozwiązanie części węzłów karmicznych, czyli nastąpi w odpowiednim czasie poprawa zdrowia i losu tu i teraz. Powiedziane jest, że „Łatwiej wielbłądowi będzie przejść przez ucho igielne, niż bogaczowi wejść do Królestwa Niebieskiego”. Często bogacze gromadzą bogactwa dla zaspokojenia wyłącznie swoich potrzeb i z interesownością zaspokojenia swojego ego. Wtedy to, co w cytacie, jest czystą prawdą. Warto też jest rozróżnić bezinteresowność od wzięcia zapłaty. Niepobranie zapłaty za swoją pracę wiąże się z naruszeniem prawa zachowania równowagi. Wtedy zostanie zachwiana harmonia, a ten, który zakłóca harmonię bierze na siebie odpowiedzialność za to, czego dokonał. Tak zapłatę dla wyrównania energetycznego należy pobierać i to najlepiej bezzwłocznie. Najlepiej wyrównać to pieniędzmi. Pieniądze tu i teraz stanowią sposób czynienia wyrównania energetycznego. Tak zostaje spełnione prawo kosmiczne zachowania równowagi w tym elemencie. Natomiast jeśli ktoś organizuje np. jakąś firmę, organizuje stanowiska pracy, dba o ludzi pracujących w tej firmie zgodnie z prawami kosmicznymi, i nie przywiązuje się do tzw. dóbr, ma w pełni prawo i szansę wejść do Królestwa Niebieskiego, czyli nastąpi połączenie Duszy z Duchem, która to została na początku wydzielona z Ducha. Taki człowiek bierze odpowiedzialność za siebie i swoje czyny. W niezwykle rzadkich przypadkach dokonuje się tego już za życia człowieka tu na Ziemi. Taki człowiek jest pozbawiony własnego ego lub ma tak małe, że nie stanowi ono przeszkody do połączenia Duszy z Duchem, czyli powrotu do Domu Ojca i zaczyna być prowadzony przez samego Boga i przestaje byś „typem spod ciemnej gwiazdy”. Tak dla przykładu, jeśli w ziemskim rozumieniu ubogi człowiek przywiąże się do własnego starego np. roweru czy nie będzie potrafił żyć bez jakiejś osoby, to też wytworzy węzły karmiczne, które to są przeszkodą do wejścia do Królestwa Niebieskiego. Tak raczej zasadnym jest aby nie przywiązywać się do rzeczy materialnych czy osób dla uniknięcia wytwarzania węzłów karmicznych. Warto również nie opłakiwać zmarłych, co najwyżej pomodlić się za ich dusze w intencji zbawienia. Ego potrafi prowadzić człowieka do wywyższania się. Może warto pamiętać, że wywyższanie się, jest początkiem końca. Wszystko jest jednością, tak wywyższanie jest stawianiem siebie np. ponad innych, co jest mało zgodne z tym co wyżej.

Gdzieś wokół ciała cielesnofizycznego, blisko głowy znajduje się umysł.

 

UMYSŁ

Umysł jest to ta część człowieka, która wytwarza myśli, a nie jak się powszechnie uważa mózg. Mózg jest czymś w rodzaju przekaźnika, odbiornika, przetwornika, nadajnika i akumulatora, i służy do odtwarzania,  i podtrzymywania programów – procesów życiowych. Umysł jest podłączony pośrednio przez Duszę do miejsc w kosmosie, które wszystko rejestrują o człowieku, nawet o każdej jego komórce. Tak jasno widać, że i każda myśl i słowo są również rejestrowane i z powrotem wysyłane do duszy, zgodnie z prawem kosmicznym komunikacji.

Wszystko jest jednością. Tak warto nadzorować i porządkować swoje myśli aby nie uderzyły w kogoś czy nas samych ze wzmocnioną siłą. Tak dla przykładu, Dusza człowieka jest bardzo wrażliwa na myśli czy emocje. Jeśli ktoś odnosi się z wrogością do kogoś to zazwyczaj otrzyma od tego kogoś w zamian coś równie negatywnego. Oczywiście to prawo działa i wice wersa, to znaczy, jeśli zwracamy się z uprzejmością, miłością to mamy to też prędzej czy później odwzajemnione.

Jest powiedziane: „Nie to, co wchodzi do ust czyni człowieka nieczystym, ale co z ust wychodzi to go czyni nieczystym”. Czyli umysł wytwarza myśli i dalej słowa, które mogą zanieczyszczać Duszę człowieka i pośrednio tworzą węzły karmiczne. Może też tak się dziać, że myśli i słowa doprowadzą do rozwiązywania węzłów karmicznych i utrzymywania w czystości Duszy. Tak umysł ma znaczenie, jeśli chodzi o doświadczenie i dalszy los Duszy, czyli człowieka właściwego.

Istnieją trzy słowa i trzy znaczenia, często niezbyt dobrze rozpoznawane i używane, tj. : wiedza, inteligencja, mądrość. Aby inteligencja człowieka miała co obrabiać, musi mieć dostarczoną wiedzę, aby ją rozpoznać, co jest co, a następnie aby użyć mądrości i z wolną wolą mądrze dokonać wyboru słów, czynów czy panowania nad myślami, czy odczuciami i emocjami. Podstawą wysokiej inteligencji jest widzenie różnic czyli rozróżnianie prawidłowe. To oczywiście w funkcji czasu. Powiedz, co tolerujesz, a powiem ci, jak jesteś inteligentny. Zapewne też widać jasno, że wiedzę trzeba wciąż nową dostarczać, aby inteligencja nie gnuśniała, a wciąż się czymś zajmowała i dostarczała do mądrości rozpoznania. Tak i mądrość może się rozszerzyć to rozmiarów oczekiwanych. Dlaczego niektórzy, nawet starzy ludzie, uczą się choćby obcego języka ?

Dlaczego przy tym zachowują świeżość umysłu? Tak może warto się przez całe życie uczyć czyli zdobywać wiedzę?

Wiedzę można nabyć w szkołach lub inną drogą edukacji, i nie wystarczy ją posiąść, aby rzec „że jest się inteligentnym człowiekiem”. Mądrość, która jest potrzebna koniecznie do całego rozwoju, można uzyskać jedynie przez doświadczenie i to dzięki tym ludziom, którzy są inteligentni z natury, czyli przez urodzenie (może warto, nie mylić z klasami społecznymi). Ludzie inteligentni, to ci, którzy z doświadczenia potrafią się uczyć, mogą stać się naprawdę mądrzy. Zawsze do tej pory było tak, że mniej niż 1% ludzi może stać się mądrymi. Tak przy okazji do rozwoju silnych cywilizacji potrzebni są ludzie mądrzy, aby poukładali właściwie zależności pomiędzy: bogactwem materialnym, wartością moralną, mądrością społeczną, wielkością intelektualną i wnikliwością kosmiczną.

Idealnym stanem jest stan „Miej Boga w sercu, a Jezusa w rozumie”, czyli być czystym duchowo i żyć wedle praw kosmicznych, których stosowanie ma człowiek dane wedle wolnej woli. Może i warto jest żyć i czynić wedle woli Wszechwiecznego i Wszechobecnego Boga.

Niebyty działające destrukcyjnie podczepiają się również do umysłu człowieka i wklejają do umysłu program samo powielający się, np. dla wybuchu złości, gniewu i wszystkich innych emocji podszytych lękiem. Energia przepływająca przez człowieka, zabarwiona lękami, nadmiarem oparów używek, alkoholu, narkotyków, jest pożywieniem dla tych niebytów. Od czystych myśli i zachowań uciekają te niebyty wraz z defragmentacją, w myśl prawa „podobne przyciąga podobne, a niepodobne odpycha niepodobne”. Czy warto żyć zgodnie z prawami kosmicznymi, do wyboru pozostawiam każdemu z osobna.

 

 

Wolna wola

Wolna wola człowieka jest prawem kosmicznym. Człowiek korzystając z wolnej woli może żyć zgodnie z prawami lub nie, czyli wedle własnego uznania, wiążąc węzły karmiczne jeden za drugim. Też można żyć zgodnie z prawami kosmicznymi rozwiązując węzły karmiczne, przy czy uwalniając się od obciążeń.

Człowiek mając wolną wolę ma jedną trzecią władzy nad tym, co się z nim dzieje na bieżąco. Połowa z tej jednej trzeciej całości wydarzeń to możliwe wybory konstruktywne dla oczyszczania duszy i druga połowa z tej jednej trzeciej, to możliwość zanieczyszczania duszy poprzez tworzenie węzłów karmicznych.

Czym większa ilość węzłów karmicznych, tym słabsze zdrowie i mniej szczęśliwy los człowieka.

 

Kondycja i los człowieka

Każdy człowiek jest niesamowitą indywidualnością. Jest niepowtarzalny, a i jest kosmiczny, czyli boski. Ta indywidualność nie wzięła się znikąd, ale ta właśnie indywidualność również objawia się innością jeden względem drugiego w naszym zdrowiu, a tym samym w naszym samopoczuciu. Na to nasze samopoczucie miało i ma wpływ sporo czynników, choćby stopień zużycia i wyeksploatowania naszego organizmu w obecnym życiu ziemskim, a również wszystkie lata przebyte w innych wcieleniach mają na to wpływ. Wyżywienie też może mieć wpływ na jakość funkcjonowania organów wewnętrznych czy ich upośledzenie i zanieczyszczenie. Również choroby i infekcje, które przeżyliśmy wywołują zniekształcenia czy zakłócenia w naszym DNA. Nieprawidłowe DNA też można odziedziczyć. Oczywiście karma duchowa, czyli węzły karmiczne, przekleństwa rodowe i inne destrukcyjne programy wprowadzone w sposób świadomy bądź nie oddziałują na człowieka. Człowiek indywidualnie posiada własne zahamowania czy blokady wynikające z nieprzepracowania obciążeń duchowych. Czyli ogólnie mówiąc, z czym przybyliśmy jako dusza tu na Ziemię i wcieliliśmy się w ciało, i w jakie ciało, jak żyjemy obecnie, wg jakich praw, jakie jest nasze środowisko, w którym żyjemy obecnie, jest wynikiem dotychczasowych zdarzeń.

Środowisko ożywione to ludzie i zwierzęta, którzy żyją wokół nas i mają na nas bezpośredni wpływ energetyczny (z kim przystajesz taki się stajesz) Tak trochę możemy wybierać sami. Mało szczęśliwym wyborem jest życie wśród wampirów energetycznych, których wśród ludzi nie brakuje. Drugą częścią jest środowisko nieożywione.  To to miejsce, w którym żyjemy, pracujemy i oddziaływania na nas energetyczne, które niekoniecznie są widzialne dla ogółu. Jest to ta część środowiska, bardzo często pomijana i nie uwzględniana jako ta, która może mieć podstawowy wpływ na nasze samopoczucie. Co z tym zrobić? jak zbadać? Jak temu przeciwdziałać? Jest wiele sposobów na to oferowanych. Do tych, które działają skutecznie to zaliczyć można już mniej. Przynajmniej ja mam takie doświadczenie, a inni mogą mieć inne. Weźmy za przykład niebyt typu dusza błądząca, która to wędruje zwyczajowo pomiędzy miejscem pochówku, miejscem zakończenia życia ziemskiego a rodziną czy jakąś osobą bliską. Taka Dusza przebywająca w astralu  nie ma dostarczanej energii do funkcjonowania i musi ją zwyczajnie kraść. Komu kradnie? Między innymi człowiekowi żyjącemu. Tak człowiek ma pasożyta energetycznego. Brak energii, brak dobrego samopoczucia, a tym samym powoli albo szybko pogarszające się zdrowie. Taki niebyt potrafi zarazić byłymi swoimi chorobami donora energii. Z doświadczenia wynika, że na oczyszczenie środowiska z negatywnych energii typu niebyty, programy destrukcyjne wystarcza oczyszczenie energiami kosmicznymi poprzez kosmoenergetyka, który to tylko jest kanałem dla tych energii. Jeśli chodzi o dopływy energii z Ziemi z siatki szwajcarskiej czy cieków wodnych, meteorytów itp. często pomocny jest odpromiennik typu Geoemiter lub ich zespół. Problem jest w tym aby dokładnie co do paru centymetrów umieścić ten odpromiennik Geoemiter we właściwym miejscu i na właściwej głębokości z odpowiednim kierunkiem przetwarzania. Takie odpromienniki widziałem i można je nabyć na targach ezoterycznych i to w Polsce.

Człowiek posiada w swoim organizmie system immunologiczny. Jak powszechnie wiadomo z posiadania tego systemu wszyscy się cieszą, a szczególnie kiedy nas chroni, to znaczy działa poprawnie. Zadaniem takiego systemu jest likwidowanie i pozbywanie się różnego rodzaju bakterii czy wirusów i ostatecznie doprowadzanie do zdrowia. Również do jego zadań należy usuwanie zmienionych chorobotwórczo tkanek, komórek. Kosmos też ma taki własny system immunologiczny, który to usuwa chore komórki ze swego organizmu. Człowiek jest takim mikrokosmosem w makrokosmosie i dokładnie jest taką komórką dla kosmosu. Tak, jak taki człowiek – komórka dla kosmosu nie żyje zgodnie z prawami kosmicznymi, tak system immunologiczny kosmosu zaczyna taką komórkę unicestwiać, dając jej np. choroby,  i zarazem szansę na zastanowienie się i dopasowanie do całego systemu, czyli na naprawę swojego postępowania poprzez właściwe myślenie, czucie, odczuwanie postępowanie, mówienie. Tak ludzie, którzy nie żyją zgodnie z prawami kosmicznymi dostają się w działanie systemu immunologicznego kosmosu i mogą zostać usunięci, co może  skończyć się ich śmiercią fizyczną. Może w tym miejscu się niektórzy oburzają, ale czy ktoś by chciał aby jego system immunologiczny czy kosmosu źle funkcjonował ? Co by się wtedy wydarzyło ?

Są przypadki, że ludzie zaczęli żyć zgodnie z prawami kosmosu i długo nie zdrowieją. Są to raczej rzadkie przypadki wywodzące się z zapisów w gwiazdach, co jest lepsze w danym momencie dla duszy, choroba czy zdrowie ciała fizycznego. W kosmoenergetyce ocenia się, że ok 20% przypadków jest trudna do uzdrowienia i część wynika właśnie z tej zasady.

Stan energii określa się w Bovisach. Od 7100 do 7500 Bovisów jest to stan energetyczny człowieka, który optymalnie może funkcjonować, jest zdrowy ale jest bez darów i łask.

 

Po co żyjemy tu na Ziemi jako ludzie?

Dusza jest tym elementem człowieka, który zbliża się do Ziemi, do ciała cielesnofizycznego i wraz z pierwszym oddechem noworodka wciela się w ciało fizyczne. Takie ciało jest mieszkaniem, pojazdem dla Duszy, można by rzec ciało fizyczne to osiołek dla Duszy. Tak bardziej precyzyjnym pytaniem jest: po co Dusza schodzi tu na Ziemię i się wciela w ciało cielesnofizyczne? Dusza jest tym elementem, który można nazwać „właściwym człowiekiem”, a nie tak jak się powszechnie uważa ciało fizyczne. Uznanie ciała fizycznego za jedyny i wyłączny złożony element, który tworzy człowieka jest podstawowym błędem i brakiem rozumienia elementarnych praw kosmicznych, którym podlega człowiek jako istota żyjąca w kosmosie i podlegająca prawom kosmicznym. Brak znajomości praw kosmicznych nie zwalnia człowieka ze skutków zasianych przyczyn. Dusza jak wiemy wciela się w ciało cielesnofizyczne tylko na krótki okres. Takie wcielenie w świecie doczesnym ziemskim pozwala oczyścić i odkupić to, co przyjęła na siebie Dusza za pośrednią przyczyną i skutkiem węzłów karmicznych z poprzednich wcieleń i nie tylko. Pobyt Duszy tu na Ziemi w szacie człowieka jest pobytem krótkotrwałym, ale pozwalającym w krótkim czasie i szybkim tempie przezwyciężyć, czego nie mogą tak szybko dokonać po drugiej stronie świadomości, czyli w zaświatach, gdzie Dusze przebywają. Żyjąc, Dusza jako człowiek składający się z pięciu elementów, może doświadczać, uczyć się i rozwijać w szybszym tempie przy określonych warunkach. Tak można jako człowiek żyć w świadomości i w sposób świadomy i z ciała cielesno fizycznego zapakować i zabrać ze sobą do Duszy i Ducha cały istotny bagaż wiedzy i doświadczeń do Wszechwieczności, co może się wydatnie przysłużyć do rozwoju. Dusze po opuszczeniu ciała cielesnofizycznego trafiają na odpowiedni poziom świadomości, który jest adekwatny myśleniu i życiu człowieka, w którym żyła Dusza. Tak po zakończeniu życia człowieka tu na Uranti następuje rozpad człowieka pięcioelementowego, a Dusza wraca lub wędruje do miejsca właściwego jej. Niech będzie przestrogą, że nie wszystkie Dusze trafiają za mglisty mur.

To co się dzieje z Duszami ludzi, którzy żyli daleko niż w zgodzie z prawami kosmicznymi, czyli boskimi, pozostawiam do domysłu każdemu z osobna. Gdzie one trafiają, i co się z nimi dzieje, i komu służą, i w jakim celu?

 

 

Czy nabywać wiedzę i czy warto żyć w zgodzie z prawami kosmicznymi? Czy warto się już tu i teraz rozwijać? Co i tak nieuniknione, co by Dusza się nie zatraciła. W nowej tej erze Wodnika jest zaplanowana nowa generacja i rasa człowieka bardziej uduchowionego. Życie zgodnie z prawami kosmicznymi tworzy już teraz każdego z nas bardziej uduchowionym i daje rozwój. Nowy czas nadchodzi. Wielu z nas pragnie zostać człowiekiem wolności, człowiekiem żyjącym zgodnie z prawami kosmicznymi, czyli w Duchu Bożym. Taki człowiek kocha przyrodę i jest pokojowo nastawiony do bliźniego swego. Takie będą nadchodzące pokolenia Nowego Czasu. Kiedyś życie było walką o byt, a teraz o standard życia. W Nowym Czasie będzie o jakość myślenia i jest to nadchodzący cel ludzkiej egzystencji.

 

Każdy z nas ma w sobie wewnętrznego uzdrowiciela i czy skorzysta z tego dobrodziejstwa, czy nie, to też indywidualnie zależy od indywiduum. Tak właśnie to zależy w znacznej mierze od naszego czucia, odczuwania, myślenia, mówienia i postępowania czy nasz wewnętrzny uzdrowiciel pomoże nam zmienić cierpienie w radość życia, choroby w zdrowie, nieszczęścia w szczęście, niezgodę z bliskimi w pokój, nasz egoizm w miłość a dysharmonie w harmonię.

 

Napisałem to, co wszyscy wiedzą. Ktoś musiał. Widać miałem taką wolę, a może miałem chęć podzielenia się z innymi. Może to jest ważne? Dziękuję za dotrwanie aż dotąd.

Życzę wszystkim zrozumienia, życia w świadomości i przecudnej, radosnej starości oraz życia wiecznego w Duchu, a oczami własnymi zobaczenia i widzenia Człowieka Kosmicznego.

 

 

” Nie ma dobra ani zła, są prawa kosmiczne i sprawiedliwość.

– inaczej –

 

Nie ma dobra ani zła, są prawa boskie i sprawiedliwy Bóg.”

                                                            Grzegorz Tęgos